NApis: Szydełkowa Pasja Kaśki - Wpis Gościnny

Perfumy to nie tylko piękne zapachy! Podkreślają charakter, dopełniają styl osoby, która je nosi. Potrafią przywołać wspomnienia… Ja, chociaż lubię piękne zapachy, nie kupuję i nie używam perfum 😎 Na szczęście znam osobę, która je uwielbia i z chęcią opowie (zamiast mnie 😉 ) o swoich zapachowych fascynacjach! Tak, proszę Państwa, to wpis gościnny! Przed Wami Kasia z bloga Szydełkowa Pasja Kaśki (nie wierzcie Jej w to, że nie jest znawczynią perfum 😉 ):

Kasia z bloga Szydełkowa Pasja Kaśki opowiada o swoich ulubionych perfumach 🙂

Propozycja Reznor, abym napisała gościnny post na Jej bloga bardzo mnie zaskoczyła ale jeszcze bardziej ucieszyła. Nie jestem znawczynią perfum, mój nos niestety nie potrafi odróżnić poszczególnych aromatów, które tworzą dany zapach. Nie znam się na nutach i odcieniach. Tym bardziej jest mi bardzo miło, że mogę opowiedzieć Wam o kilku moich ulubionych zapachach. Oto one.

Coty Masumi

Coty Masumi

Ten zapach towarzyszy mi już ponad 30 lat. Moja mama dostała na imieniny taką malutką buteleczkę. Powąchałam i przepadłam. Nie wiem co jest w nim takiego, ale działa na mnie uspokajająco. Niestety jest obecnie bardzo trudno dostępny, na szczęście mam jeszcze jedną butelkę, którą chronię jak największy skarb. Bardzo oryginalny, korzenny aromat jest dosyć ciężki. To zapewne zasługa drzewa sandałowego, piżma, ambry, mchu dębowego, fiołka czy melona. Jest trwały i pomimo swojego specyficznego charakteru nadaje się na każdą porę dnia. Wydany został w 1967 roku i od tylu lat cieszy się wielką popularnością. Butelka jest topornie prosta ale uważam, że w ten przedziwny sposób twórcy podkreślili wyjątkowości samego zapachu. Bo nic nie odwraca uwagi od tego ponadczasowego aromatu. Dla mnie to ideał.

Calvin Klein Truth

Calvin Klein Truth

Pewnego dnia koleżanka zapachniała czymś nowym, dosyć ostrym ale nie męczącym, a jednocześnie orzeźwiającym. Okazało się, że jest to zapach od Calvina Klein`a. O tej chwili stałam się wielką miłośniczką tej marki i przy pierwszej nadarzającej się okazji kupiłam Truth. Aromat jest bardzo trwały, jak dla mnie bardziej korzenny i orientalny niż kwiatowy. Ten zapach jest jak kameleon, za każdym razem wydaje mi się odrobinę inny. Nie wiem czy to jest zasługa koniczyny, drzewa sandałowego czy mimozy, ale mój nos bardzo lubi tą kompozycję. Opakowanie też jest bardzo ciekawe, prosta ale elegancka forma bez żadnych zbędnych ozdób.

Elizabeth Arden 5th Avenue NYC

Elizabeth Arden 5th Avenue NYC

To trzeci zapach Arden, który kupiłam. Pierwszy był Sunflowers, wspaniały, letni aromat. Kolejny to 5th Avenue, który tak mi się spodobał, że sięgnęłam po jego inną wersję. I to dopiero był udany wybór. Ten zapach jest naturalny, rześki, nie męczący, a do tego bardzo elegancki i stylowy. Tworzą go takie aromaty jak brzoskwinia, śliwka, czarna porzeczka ale również drzewo sandałowe, piżmo i bursztyn. Nadaje się na każdą porę dnia, chociaż mam wrażenie, że pasuje najbardziej do kobiet energicznych i zdecydowanych. Flakon jest praktycznie identyczny jak 5th Avenue, różni się tylko naklejką, która zajmuje cały bok. Na czarnym tle znajdują się duże złote litery NYC. Prosty, a zarazem elegancki.

Cerruti 1881 pour Femme

Cerruti 1881 pour Femme

Zapach, który zauroczył mnie od pierwszej chwili, chociaż kupiłam go zupełnie “w ciemno”. Długi czas krążyłam wokół tych perfum bo intrygował mnie oryginalny kształt flakonu a także tajemniczo brzmiąca nazwa. Niestety, nigdzie nie znalazłam testera a przy takiej cenie nie chciałam ryzykować. Dopiero promocja w Rossmanie zmobilizowała mnie do zakupu. I na pewno nie będzie to jedyny raz. Wspaniały kobiecy aromat zaskoczył mnie swoją elegancją i charakterem. Zaskoczyło mnie również to, że pomimo bardzo wielu kwiatowych zapachów, jakie wchodzą w jego skład (fiołek, irys, lilia, mimoza, róża, jaśmin, irys czy geranium) jest delikatny, nie męczący. Bardzo lubię go nosić, jest trwały i co najważniejsze – wprawia mnie w dobry nastrój. Butelka oryginalna, kobieca, przyciąga uwagę.

Davidoff Cool Water Woman 

Kwiatowa woda toaletowa, którą uwielbiam za jej niezwykłą świeżość. To zapewne zasługa m. in. czarnej porzeczki, cytryny, melona, róży, malin czy jeżyn. Wspaniale sprawdza się podczas upałów, a miałam okazję to sprawdzić przy 50-ciu stopniach w cieniu. Żar lał się z nieba, a ja dalej pięknie pachniałam :D. Wiele osób twierdzi, że jest to aromat typowo letni, który kojarzy się z wakacjami, plażą i dobrą zabawą. To prawda, ale ja używam go przez cały rok, najczęściej wtedy, kiedy potrzebuję czuć się świeżo i lekko. Nie dziwię się, że od ponad 20-lat cieszy się taką popularnością. I jeszcze ta zgrabna buteleczka, której kolor od pierwszej chwili wywołuje u mnie skojarzenia z górskim strumieniem.

Jak widzicie, moje ulubione zapachy są bardzo różne, ale nigdy nie są słodkie. Nie stosuję podziału na porę dnia czy okazję. Staję przed komodą na której znajduje się moja kolekcja i mój wzrok od razu przyciąga flakon z zapachem na który mam akurat ochotę. Bo uważam, że zapachy się nosi, a nie tylko używa.

Pozdrawiam!

Kasia

◆◆◆

Kasia to kobieta wielu talentów, która żadnej robótki się nie boi! Biegle włada haczykiem i pętelką, co nie raz udowodniła na swoim blogu, pisanym z nazwy i serca pasją do rzemiosła artystycznego – Szydełkowa Pasja Kaśki! Kasie możecie również znaleźć na Fanpage jej bloga oraz na Instagramie 🙂

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Reznor
kontakt@reznorblog.pl
Nie umiem ustawić obrazka autora, co niebywale mnie frustruje... A tak poza tym kocham naturalne kosmetyki, zarówno te zakupione w sklepie, jak i te robione przeze mnie własnoręcznie :) Czasem miewam mroczne myśli, a moją działalność internetową napędza picie yerba mate ;)