Sylveco, kremowy żel do ciała

Sylveco, kremowy żel do ciała

Zazwyczaj moją opinię o produktach do mycia ciała przedstawiam na Instagramie w postaci krótkich recenzji, no bo co tu się rozpisywać o żelach pod prysznic – myją albo nie myją 😉 Kremowy żel do ciała to jednak produkt wyjątkowy i zasługuje na trochę więcej uwagi 🙂

Sylveco, kremowy żel do ciała – skład

Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Persea Gratissima Butter, Panthenol, Ruta Graveolens Leaf Extract, Lactic Acid, Glyceryl Oleate, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Sodium Benzoate, Hippophae Rhamnoides Oil, Litsea Cubeba Fruit Oil

Woda, Glukozyd laurylowy, Betaina kokamidopropylowa, Gliceryna, Masło awokado, Panthenol, Ekstrakt  z liści ruty zwyczajnej, Kwas mlekowy, Oleinian glicerolu, Guma guar, Benzoesan sodu, Olej rokitnikowy, Olejek z werbeny egzotycznej

W kremowym żelu znajdziemy delikatne detergenty glukozyd laurylowy i betainę kokamidopropylową, humektanty takie jak glicerynę i prowitaminę B5. Ekstrakt z liści ruty zwyczajnej – przeciwutleniacz bogaty w flawonoidy, witaminę C, kwasy organiczne. Kwas mlekowy o działaniu złuszczającym i nawilżającym. Do emolientów zaliczają się oleinian glicerolu oraz mój ulubieniec olej rokitnikowy – zasobny w flawonoidy, karotenoidy, kwas foliowy, witaminy A, C, E, K, prowitamine D, garbniki i wiele innych 😉 Olejek z werbeny egzotycznej, której kremowy żel do ciała zawdzięcza cytrusową nutę zapachową, ma koić i łagodzić podrażnienia skóry. Oprócz tego w składzie widzimy gumę guar w roli zagęstnika i stabilizora oraz benzoesan sodu – konserwant dopuszczany do stosowania w kosmetykach naturalnych.

Dlaczego kremowy żel do ciała jest najlepszy? 😎

Jeżeli chodzi o ciało to mam normalny typ skóry, jedynie na ramionach ze względu przypadłość z która borykam sie całe życie – rogowacenie okołomieszkowe – jest sucha.

Pierwszy raz używałam produktu do mycia ciała, po którym nie musiałam stosować balsamu. I nie mówię o jednym razie, dwóch, tylko o trzech tygodniach (bo na tyle mi starczył) z kremowym żelem 😉 W to mi graj, bo ja balsamować się nie lubię 😉 Miałam wrażenie, że kosmetyk Sylveco wręcz nawilżał moją skórę, także w problematycznym obszarze ramion, i dlatego uznaję go za najlepszy produkt do mycia ciała (przynajmniej póki co 😉 ) 🙂

300 mililitrowy produkt to koszt powyżej 20 złotych, a należy zużyć go w przeciągu 6 miesięcy od pierwszego otwarcia plastikowego opakowania o ciemnym kolorze.

◆◆◆

Dzisiaj jak na mnie wręcz króciutko 😉 Ale musiałam zaznaczyć na blogu, że kremowy żel do ciała to mój ulubieniec 🙂 Polecam jego używanie z całego czarnego serduszka 🖤