Sylveco, balsam myjący do włosów z betuliną

Myjadło do włosów podstawową funkcję ma dosyć jasno określoną 😉 Zazwyczaj recenzje produktów do oczyszczania znajdziecie na moim Instagramie, no bo po co tu się rozpisywać nie wiadomo ile – zmywa albo nie zmywa, ze składem warto się zapoznać i to by było na tyle 😉 Dlaczego więc wpis na blogasiu? Bo odnalazłam swojego świętego Graala wśród szamponów do włosów 🙂 Taka sytuacja.

W zasadzie to nie szampon, lecz balsam, ale jakbym uparcie nazywała ten produkt szamponem to wybaczcie, siła przyzwyczajenia (że myju-myju włosom to tylko szampon robi, a jak wszyscy wiemy odżywka czy tam maska również, a i inne rzeczy, które się fizjologom nie śniły jak orzechy piorące, mąką żytnia itd.)

Matka Boska Włosowa najlepiej wyjaśniła (o tutaj) czymże jest balsam myjący – czymś właśnie pomiędzy szamponem a odżywką 🙂

A, i tak gwoli ścisłości – to moje drugie opakowanie balsamu myjącego od Sylveco, pierwszego używałam chyba już kilka lat temu, w każdym razie w mrocznych czasach, gdy nie rozcieńczałam i nie spieniałam myjadeł przed nałożeniem na głowę. Wtedy też byłam zadowolona z tego produktu, ale dopiero teraz, gdy myję włosy w prawidłowy sposób jestem nim zachwycona 😉

Skład

Aqua (Woda), Coco-Glucoside (Glukozyd kokosowy), Decyl Glucoside (Glukozyd decylowy), Mel Extract (Miód), Cocamidopropyl Betaine (Betaina kokamidopropylowa), Butyrospermum Parkii Butter (Masło shea), Panthenol, Simmondsia Chinensis Seed Oil (Olej jojoba), Cyamopsis Tetragonoloba Gum (Guma guar), Glyceryl Oletate (Oleinian glicerolu), Lactic Acid (Kwas mlekowy), Betulin (Betulina; ekstrakt z kory brzozy), Sodium Benzoate (Benzoesan sodu), Rosmarinus Officinalis Leaf Oil (Olejek rozmarynowy)

W balsamie myjącym znajdziemy delikatne detergenty: Glukozyd kokosowy, Glukozyd decylowy, Betaina kokamidopropylowa, pozyskiwane z oleju kokosowego.

Składnikami aktywnymi są: humektanty – miód (o właściwościach antybakteryjnych) i prowitamina B5, tłuszcze: masło shea, olej jojoba, emolientem jest też oleinian glicerolu. Kwas mlekowy to jeden z głównych składników NMF, czyli naturalnego czynnika nawilżającego w skórze i włosach. Olejek rozmarynowy to antyutleniacz o właściwościach antyzapalnych, podobnie jak widniejąca w nazwie produktu betulina, która również ma redukować wydzielanie sebum.

Skład balsamu do włosów z betuliną jak widać jest bardzo bogaty jak na myjadło 🙂

Na stronie Sylveco rozpisany jest leksykon składników, które wykorzystywane są w produkcji ich kosmetyków, jeżeli jeszcze nie jesteście składnikowymi wyjadaczami, to polecam tam zajrzeć, wszystkie informacje podane są w bardzo przystępny sposób 🙂

O opakowaniu i innych takich…

Brązowe plastikowe opakowanie balsamu mieści 300 mililitrów rzadkiego białego płynu. Należy zużyć go w przeciągu 6 miesięcy od daty pierwszego otwarcia. Kosmetyk pachnie olejkiem rozmarynowym, a przynajmniej tak podejrzewam 😉 Pachnie tak, no… niebiesko XD Może stąd taki kolor szaty graficznej 😉

Producent przeznacza balsam do każdego rodzaju włosów, szczególnie dla tych z tendencją do wypadania, słabych, zniszczonych i pozbawionych blasku.

Sylveco, balsam myjący do włosów z betuliną

Przejdźmy do konkretów 😉

Mam włosy niskoporowate, ale cienkie i rzadkie, skórę głowy tłustą. Balsam spieniałam i rozcieńczałam przed każdym myciem głowy. Używałam go co drugi dzień.

Balsam, co było dla mnie sporym zaskoczeniem, pieni się wręcz wspaniale 🙂 Dokładnie, ale delikatnie oczyszcza skórę głowy. Jako jedyny gotowy produkt kosmetyczny do włosów łagodnie hamuje przetłuszczanie się skóry głowy! To nie jest efekt wow, ale jest to zauważalne i absolutnie nie wiąże się z przesuszeniem skóry, czy włosów (jak w przypadku niektórych wcierek), nie, a wręcz przeciwnie – ma lekkie działanie kondycjonujące! Nie jest to oczywiście efekt jak po stosowaniu odżywki/maski, ale jednak nawilżenie i otulenie włosów jest odczuwalne po stosowaniu samego balsamu. Delikatnie, Minimalnie, łagodnie, lekkie jeszcze raz podkreślę te słowa opisujące właściwości kosmetyku – w końcu to myjadło, bez odżywki/maski ani rusz 😉

Jak zmywa oleje? W moim przypadku wszystkie oleje inne niż nasycone i wnikające bez problemu zmywam tym szamponem solo, a te pierwsze muszę emulgować odżywką 🙂 (Czyli emulguję olej kokosowy, babassu i masło shea 😉 )

◆◆◆

Balsam myjący do włosów od Sylveco to dla mnie produkt myjący idealny 🙂 Jak sprawdza się u Was?

Reznor
kontakt@reznorblog.pl
Nie umiem ustawić obrazka autora, co niebywale mnie frustruje... A tak poza tym kocham naturalne kosmetyki, zarówno te zakupione w sklepie, jak i te robione przeze mnie własnoręcznie :) Czasem miewam mroczne myśli, a moją działalność internetową napędza picie yerba mate ;)