Skin79, Aloe Aqua Smoothing Gel – łagodzący żel aloesowy

Skin79, Aloe Aqua Smoothing Gel - łagodzący żel aloesowy

Dlaczego kupiłam żel aloesowy od Skin 79, skoro wiedziałam, że jego skład jest obfity w konserwanty? Był dla mnie najłatwiej dostępny jako produkt z Rosska. Stwierdziłam, że jeżeli nie sprawdzi się do skóry, to na pewno wykorzystam go w pielęgnacji włosów. Zresztą, raz się żyje 😉

Skin 79, Aloe Aqua Smoothing Gel – skład

Aloe Barbadensis Leaf Juice (99,4%), Allantoin, Disodium EDTA, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Methylpropional, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Tromethamine, Phenoxyethanol, Ethylhexylgliceryne, Polysorbate 20, Fragrance, Water, Glycerin, Malva Sylvestris (Mallow) Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Primula Veris Extract, Alchemilla Vulgaris Extract, Veronica Officinalis Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Achillea Millefolium Extract, Butylene Glycol, Ethyl Hexanediol, 1,2-Hexanediol Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Hydrolyzed Collagen

Zanim kupiłam żel aloesowy Skin 79, to znałam jego skład dzięki Dziewczętom z PiggyPeg 🙂 I w myśl zasady, że nie wyważa się otwartych drzwi (czy tam nie otwiera wyważonych) zapraszam na analizę składników żelu aloesowego bezpośrednio do Nich: <klik> 🙂  No i, jak zazwyczaj u PiggyPeg, znajdziecie alternatywy omawianego kosmetyku o lepszym składzie 🙂

Żel aloesowy i jego zastosowania

To jest mój ulubiony rodzaj kosmetyku, czyli uniwersalny 🙂 Nawilża, uelastycznia, zmiękcza, koi skórę, ma właściwości przeciwbólowe, ściągające, przeciwświądowe i wiele wiele innych (na przykład takich: <klik>), czyli znajdziemy go w kosmetykach, wspomoże w walce z trądzikiem i bliznami po nim, przyniesie ukojenie skórze spalonej przez słońce, czy pogryzionej przez komary 🙂

Jako, że się nie opalam, robale też mnie przesadnie nie gryzo, to w zasadzie nie miałam szerokiego pola do popisu z testowaniem tego żelu w bardziej hardcorowych warunkach 😉 Co prawda na początku tego roku przeżyłam jedyny (no, zobaczymy 😉 ) epizod w życiu (to skrót myślowy:) z trądzikiem, ale akurat wtedy używałam innego produktu, który w składzie miał żel aloesowy – żelu punktowego na wypryski od Sylveco 🙂

Żelu aloesowego od Skin79 używałam głównie w roli humektantu do włosów, twarzy i reszty ciała 🙂

Konserwanty zawarte w żelu aloesowym od Skin79 nie podrażniały, nie uczulały mnie, więc mogłam smarować się nim od stóp do głów 🙂 I całe szczęście – również z tego powodu, że kosmetyk Skin79 jest meeega wydajny, używając go tylko do pielęgnacji włosów nie byłoby opcji, żebym wykończyła 300 mililitrów żelu w 12 miesięcy – w jego terminie przydatności do użycia. Po pół roku intensywnego i regularnego stosowania zużyłam zaledwie 1/3 opakowania 🙂

Skin79, Aloe Aqua Smoothing Gel, łagodzący żel aloesowy

Ok, to co robiłam z żelem aloesowym?

Włosy

➩ Jako podkład pod olej – olejowanie włosów;

➩ Robienie „humektantowej” maski do włosów, czyli dodawanie żelu aloesowego do gotowej emolientowej maseczki do włosów 😉

➩ Składnik peelingu do skóry głowy z glinka czerwoną

Twarz

➩ Jako pokład pod olej 🙂

➩ Składnik maseczek np. z glinki czerwonej

Ciało (stopy i dłonie również)

➩ Jako podkład pod olej 🙂

Czyli mogłabym to skrócić pisząc, że żelu aloesowego używałam jako podkładu pod olej oraz jako składnika domowej maseczki do twarzy i peelingu do skóry głowy, ale lubię strzałki, to dla nich ta lista 😉

Jak widać żel aloesowy stosowałam głównie z olejami, gdzie te oleje robią za krem na noc do twarzy, kremy do rąk i stóp, czy balsam do ciała, no i za olej w olejowaniu włosów 😉

Podsumowując, kosmetyk od Skin79 sprawdził się dla mnie idealnie jako nawilżacz, lecz gdy go zużyję, to nie sięgnę po niego ponownie –  wybiorę produkt innej firmy z listy PiggyPeg  z mniejszą liczba konserwantów 🙂

◆◆◆

A do napisania tego posta zainspirowała mnie Karolina @justcallmecone (IG), która ostatnio sama pisała o żelu aloesowym i tym samym przypomniała mi o moim – czekającym na swoje  pięć minut na blogu 😉