Jak używać serum do twarzy? Aleosove, serum do twarzy

Ok, przyznam się – odkrycie jak stosować serum nie było w moim przypadku kwestią przypadku, nie będę sobie umniejszać 🙂 To kwestia nabytego doświadczenia wynikającego z większego, niż kiedyś, zaufania do swoich pielęgnacyjnych wyborów – uuu… enigmatycznie 😉

Jak używać serum do twarzy?

W lutym we wpisie „Zimowa pielęgnacja cery naczynkowej”, przedstawiałam moje ówczesne nawyki pielęgnacyjne, jednak, gdy pisałam o serum to nie podałam jak często go używałam. Wydaje mi się, że już wtedy nie nakładałam go codziennie, ale jako, że od kilku lat bombardowały mnie zalecenia, by serum używać codziennie to miałam poczucie, że jestem leniwą bułą, która o siebie nie dba, skoro nie smaruję się nim każdego dnia 😉

Gdy sięgnęłam po kolejne serum do twarzy (tak – do tej pory ser używałam jedynie w sezonie jesienno-zimowym) – marki Aleosove, to stwierdziłam, że teraz to już na pewno będę stosować je codziennie –  w końcu nie chcę być leniwą bułą 😉 I w przypadku tego kosmetyku wytrzymałam z taką częstotliwością niecały tydzień – dla mnie ten produkt jest niezwykle bogaty w substancje nawilżające, czułam, że skóra go tyle nie potrzebuje 🙂

Na zasadzie prób i błędów wypracowałam sobie, że najlepsze efekty odczuwam przy aplikacji kosmetyku 2 razy w tygodniu, tego się później trzymałam i dawno nie byłam tak zadowolona z mojej pielęgnacji 🙂 Teraz to będzie moje ustawienie domyślnie w kwestii stosowania każdego serum 🙂

Oczywiście odnotowałam w moim zeszyciku, że w końcu muszę znaleźć wiarygodne źródło, z którego dowiem się jak to naprawdę jest z tą częstotliwością używania kosmetyków, wiecie – zapisałam na termin: kiedyś tam 🙂 Miałam ważniejsze sprawy na głowie – zastanawianie się nad sensem życia, szukanie informacji o chemtrails, oglądanie 10. sezonu „RuPaul’s Drag Race” i tak dalej…

Gdy wtem odpowiedź na moje serumowe rozterki sama mnie znalazła za sprawą autorki bloga „Kosmetologia, naturalnie!” – Agnieszki, która wrzuciła na swój kanał na YouTube filmik „Tajniki stosowania serum – o czym się nie mówi?” 🙂

Ceniona przeze mnie kosmetolożka potwierdziła moje obserwacje odnośnie do częstotliwości nakładania serum – bardzo mnie to ucieszyło bo: a) okazało się, że jednak nie jestem leniwą bułą, tylko słucham potrzeb mojej skóry, b) w tym roku nie mam innych sukcesów na koncie, więc to, że wiem, jak często używać serum automatycznie sprawiło, że powtarzam sobie od tamtej pory „Jesteś zwycięzcą!” 😉

A tak już na poważnie – polecam Wam wszystkim filmik Agnieszki (no i blog i cały kanał na YT 🙂 ) – dowiecie się z niego, jak ważny jest nawyk regularnego (co nie znaczy codziennego) stosowania serum, od czego zależy metoda stosowania tego specyfiku, oraz jakie są rodzaje ser 🙂

Aloesove, serum do twarzy

Producent przeznacza je dla każdego typu cery. Ja mam cerę mieszaną i naczynkową. Sera humektantowego Aleosove używałam 2 razy w tygodniu, na nie nakładałam emolienty – krem lub olej 🙂 Serum o żelowej konsystencji szybko się wchłania, ma lekki i orzeźwiający zapach 🙂 Jego podstawowym działaniem jest, oczywiście, nawilżanie 🙂

Skład serum do twarzy Aleosove

Składniki/INCI: Aqua (woda), Glycerin (gliceryna), Propanediol, Panthenol (prowitamina B5), Aloe Barbadensis Leaf Extract (ekstrakt z aloesu) , Ginkgo Biloba Leaf Extract (ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego), Sodium Alginate (alginian sodu), Hydroxyethylcelulose (hydroksyetyloceluloza), Sodium Hyaluronate (hialuronian sodu), Allantoin (alantoina), Hydrolyzed Oats (proteiny owsa), Phytic Acid (kwas fitowy), Citrus Aurantium Dulcis Oil (olejek pomarańczowy), Mentha Piperita Oil (olejek miętowy), Juniperus Communis Fruit Oil (olejek jałowcowy), Lavandula Angustifolia Oil (olejek lawendowy), Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil (olejek bergamotkowy), Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy), Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy), Limonene (limonen), Linalool (linalol)

Jak używać serum do twarzy? Aleosove, serum do twarzy

Producent uwypukla w opisie produktu działanie kompleksu wyciągów roślinnych – organicznego ekstraktu z aloesu i ekstraktu z miłorzębu japońskiego, które wraz z substancjami nawilżającymi – kwasem hialuronowym, alantoiną i proteinami owsa oraz kompleksem naturalnych olejków eterycznych maja odpowiadać za magię działania serum zamkniętego w buteleczce z pipetą 🙂

Jeżeli przyjrzymy się składowi, to zobaczymy, że substancji, które mają działanie nawilżające jest jednak więcej – oprócz wspomnianej alantoiny, kwasu hialuronowego i protein owsa, takie właściwości ma także: gliceryna, propanediol (nośnik substancji aktywnych), prowitamina B5, ekstrakt z aloesu oraz pośrednio alginat sodu, tworzący warstwę okluzyjną dla skóry.

Jako posiadaczka cery naczynkowej z zaciekawieniem przeczytałam o właściwościach dwóch składników serum –  kwasu fitowego, który nie tylko jest regulatorem pH, ale również obkurcza naczynia krwionośne – oraz ekstraktu z liści miłorzębu, który ma wzmacniać sieć naczyń krwionośnych.

Pod koniec składu znajdziemy wspomniany przez producenta kompleks naturalnych olejków eterycznych – czyli olejek pomarańczowy o działaniu antyoksydacyjnym, kojący olejek miętowy, olejek jałowcowy, który stymuluje krążenie limfy, zmniejszające łojotok olejek lawendowy oraz olejek bergamotkowy (oczywiście zaznaczyłam tylko niektóre ich właściwości, tak czysto poglądowo 😉 )

I pomyśleć, że jeszcze w tamtym roku naturalnych olejków eterycznych używałam jedynie w aromaterapii (ładnie to określiłam, do kominka sobie je nalewałam 🙂 ), bałam używać się ich w pielęgnacji skóry, unikałam ich w kosmetykach – przynajmniej gdy byłam świadoma ich obecności w składzie 😉 Nie pamiętam przyczyn tej obawy przed olejkami w pielęgnacji.

Mój osobisty przełom odnośnie do używania olejków eterycznych nastąpił, gdy zaczęłam używać ich na potęgę (posępnego czerepu) podczas prania z użyciem orzechów piorących – wtedy się z nimi oswoiłam – zaczęłam interesować się ich właściwościami, dodawać do kosmetyków robionych przeze mnie w domu, no i bardziej świadomie zwracać na nie uwagę w składach kosmetyków tych sklepowych. Teraz znajdziecie u mnie wiele buteleczek tych specyfików 🙂

Jeżeli, tak jak całkiem niedawno ja, nie wiecie jak ugryźć temat naturalnych olejków eterycznych to zapraszam na bloga Chancelee, do wpisu „Olejki eteryczne cz.I – zasady i bezpieczeństwo ich stosowania” 🙂

◆◆◆

Jeżeli szukacie super-nawilżającego serum do twarzy to kosmetyk Aleosove to coś dla Was 🙂 Jestem z niego bardzo zadowolona – to jeden z moich nowych tegorocznych ulubieńców 🙂

Reznor
kontakt@reznorblog.pl
Nie umiem ustawić obrazka autora, co niebywale mnie frustruje... A tak poza tym kocham naturalne kosmetyki, zarówno te zakupione w sklepie, jak i te robione przeze mnie własnoręcznie :) Czasem miewam mroczne myśli, a moją działalność internetową napędza picie yerba mate ;)