Nadejszła ta chwila… Tak, to ostatni wpis z serii PROJEKT LATO – to stało się tak szybko! 😉 Zapraszam na małe podsumowanie projektowo-letnich postów i na moja radosną twórczość 😀 A –  no i żegnamy tym wpisem wiosnę, a witamy lato 😉

 1) PROJEKT LATO: Piechotą do lata – przygotowanie stóp (i dłoni) na sezon letni

PROJEKT LATO Koniec PROJEKTU, początek lata

W tym poście ze znawstwem i analitycznym podejściem do tematu przedstawiłam moje odkrywcze i niepowtarzalne sposoby na pielęgnację dłoni i stóp. Te nowatorskie zabiegi polegają na używaniu pumeksu z glinki czerwonej i solnego peelingu. Wiem, że jeżeli nie czytaliście tego posta, to jesteście zszokowani oryginalnością podejścia do tematu. Dlatego odsapnijcie, uspokójcie się, a ja zdradzę Wam kolejny sekrety dbania o łapy i giry: stosowanie kosmetyków przeznaczonych do rąk i stóp! A jak po nasmarowaniu kończyn nałożycie na nie odpowiednio bawełniane skarpetki i rękawiczki i pójdziecie tak spać, to już w ogóle miodzio – nie ubrudzicie ani kołderki, ani kocyka, ani nawet swoich paputków. Jazda, nie? Mało tego pisałam w nim również o tym, że kosmetykami mogą być kuchenne produkty spożywcze. A żeby tego wszystkiego było mało to wspominałam o moczeniu stóp w wodzie z solą i maseczkach na stopy. Ktos powinien mi płacić za te drogocenne porady.

 2) PROJEKT LATO: Wiatrem czesane, czyli włosy latem

W tym rozdziale autorka słodkiego blogasia ReznorBlog nie miała pomysłu na wpis, dlatego zastosowała starą dobrą blogerską maksymę -„Jeżeli nie masz idei na post, to podlinkuj se wpisy innych blogierów”- zadziałało, a notka okazała się petardą w punkt.

We wpisie odkrywaliśmy zawiłości dbania o włosy latem, na które czeka wiele niebezpieczeństw jak: morska woda, basenowa chlorowana woda, wysoka temperatura. Na włosy, nie na lato. I bogatsi o tą wiedzę możemy teraz spać spokojnie.

 3) PROJEKT LATO: Letnie must have – kosmetyki do makijażu

Hej kochani! W dzisiejszym wpisie będzie się działo, oj będzie! Pokażę Wam zawartość mojej poprzedniej kosmetyczki oraz powiem o nowych kosmetykach! Zapraszam na post.

A nowymi kosmetykami były produkty mineralne, a dokładniej zestaw miniaturek bestsellerów Get Set od Annabelle Minerals i dwie próbki podkładów tejże firmy. I pewnie nie uwierzycie, ale zapowiedziałam, że stopniowo będę kupować minerałki i inne kosmetyki o naturalniejszych składach. A czy Wy zwracacie uwagę na składy kosmetyków kolorowych?

 4) PROJEKT LATO: Czym pachnie moje lato – perfumy na sezon letni

W czwartej odsłonie PROJEKTU LATO wyjawiłam, że nie kupuję sobie perfum. Co prawda mam dwie flaszki – Cat deluxe at night Naomi Campbell i Police, To be Miss Beat, ale to tylko dlatego, że dostałam je w prezencie. Bo gdybym nie dostała, to bym nie miała ani jednej, logiczne, c’nie? A dlaczegóż to tak jest – teraz Wam nie powiem, bo RODO i w ogóle i to ma związek z danymi wrażliwymi, ale w poście to wyjawiłam, gdyż opublikowałam go przed 25 maja.

 5) PROJEKT LATO: Bronze Goddess, czyli ja a samoopalacze

Tu było naprawdę na ostro, ponieważ opowiedziałam co robiłam w czasach młodości. Teraz się tego wstydzę i nie rozumiem po co mi to było. Ale było. Nie wypieram się mojego życia na krawędzi.

Koniec PROJEKTU, początek lata!

…czyli ostatnie pożegnanie…

z PROJEKTEM LATO rzecz jasna.

Dziękuję autorkom blogów Nails Tale & Wszystkie moje bziki za bezproblemową pracę nad wpisami powstałymi w powyższej serii 🙂 To była czysta przyjemność współpracować z Wami!

◆◆◆

Wpis powstał w ramach PROJEKTU LATO 🙂

Zapraszam do Nails tale & Wszystkie moje bziki – blogerek, z którymi uczestniczę w PROJEKCIE LATO 🙂

P.S Istnieje możliwość, że oburzyłam jakiegoś znawcę/konesera limeryków swoja niefrasobliwością w podejściu do ich pisania, ale przeczytałam tutaj, że mam się przy tym dobrze bawić, no i tak właśnie było 😉

Reznor
kontakt@reznorblog.pl
Nie umiem ustawić obrazka autora, co niebywale mnie frustruje... A tak poza tym kocham naturalne kosmetyki, zarówno te zakupione w sklepie, jak i te robione przeze mnie własnoręcznie :) Czasem miewam mroczne myśli, a moją działalność internetową napędza picie yerba mate ;)