Phitofilos, olejek Armonia Orientale

Phitofilos, olejek Armonia Orientale

Olejek Armonia Orientale kupiłam z myślą o zabezpieczaniu końcówek włosów, czyli dla jednej z podstawowych czynności służących ochronie moich cieniasów 🙂 Przez większość życia miałam mało udane przygody z kosmetykami tego typu (jak i z czystymi olejami) jako sera na końcówki – nie umiałam pracować z ich formułami, były dla mnie za ciężkie. Niezależnie od tego ile nałożyłam produktu, czy na mokre, czy na wysuszone włosy, zawsze wyglądałam jakbym w ogóle nie umyła włosów (końcówek, tak dla ścisłości 😉 ).

Dlatego chociaż moje włosy miały tendencję do kruszenia, nie zabezpieczałam końcówek codziennie – nie umiałam wypracować sobie takiego nawyku, gdy po użyciu specyfików włosy wyglądały jak po nasmarowaniu smalcem. Sytuacja uległa zmianie odkąd zaczęłam hennować włosy (podcinając przy tym regularnie końcówki) – henna pogrubiła je i od tej pory nakładanie olejków bez efektu smalcu stało się dla mnie w ogóle możliwe 😉

Phitofilos, olejek Armonia Orientale – skład

Phitofilos, olejek Armonia Orientale

Helianthus annuus (Sunflower) seed oil (*), Cocos nucifera (Coconut) oil, Ricinus communis (Castor) seed oil (*), Prunus amygdalus dulcis (Sweet almond) oil, Simmondsia chinensis (Jojoba) seed oil (*), Argania spinosa kernel oil (*), Oryza sativa (Rice) bran oil, Phyllanthus emblica fruit extract, Zea mays (Corn) germ oil, Tocopherol, parfum (fragrance) (**)

* from biological farming
** alergen free fragrance

Olej z nasion słonecznika, olej kokosowy, olej rycynowy, olej ze słodkich migdałów, olej jojoba, olej arganowy, olej z otrąb ryżowych, sproszkowane owoce amli, olej kukurydziany, witamina E, kompozycja zapachowa

Olejek ze względu na zawartość oleju kokosowego może się zbrylać.

Polecany jest do włosów niskoporowatych i średnioporowatych.

Produktu można używać w roli serum na końcówki, do olejowania oraz do wykonywania masażu skóry głowy (klik!)

Termin przydatności do użycia 50 mililitrowego kosmetyku wynosi 12 miesięcy.

Olejek od Phitofilos – wrażenia po stosowaniu 😉

Phitofilos, olejek Armonia Orientale

Na początek kilka słów na temat moich włosów: cienkie i rzadkie niskopory, długość do ramion 😉

Olejku używałam jako serum na końcówki. Nakładałam go na lekko mokre włosy (to wyjaśniłam XD) . Gdy myłam głowę co drugi dzień (dzięki balsamowi od Sylveco) i zaczęłam stosować go także na suche włosy, byłam w lekkim szoku, bo po pierwsze nie było efektu smalcu, a po drugie wydawało mi się, że olejek wysycha/wchłania się (i bynajmniej nie z tego powodu, że olejek z końcówek wycierał się o ubrania), jednak gdy dotykałam końcówek, to czułam, że jest tam taki jaki był 😉 Ok, olej kokosowy jest olejem wnikającym, ale takich cudów na oczy wcześniej nie widziałam i nie mam pojęcia o co cho XD

I tutaj też muszę wspomnieć o dzióbku-dozowniku, który był chyba stworzony z myślą o moich włosach – ilość olejku wydobywająca się po naciśnięciu dzioba była tą idealną dawką na końcówki. W efekcie jako serum olejek ten był dla mnie całkowicie bezproblemowy w nakładaniu 🙂

Produktu używałam także do cotygodniowego olejowania włosów (i siłą rzeczy zawsze lądował też na skórze mojej głowy, oczywiście nie podrażniał jej – patrząc na skład można się było tego spodziewać), i tutaj również sprawdzał się prze genialnie (choć to również mogłam przewidzieć, w końcu przeznaczony dla niskoporów 😉 ).

Olejek ma piękny zapach, ale czym on pachnie – zabijcie mnie – nie wiem! Na pewno ma jakieś orientalne nuty 😉

Zdziwiło mnie też to, że kosmetyk jest bardzo wydajny (ale bierzcie pod uwagę, że mało mam włosów i są krótkie jak na standardy włosomaniaczek 😉 ).

Phitofilos, olejek Armonia Orientale – dla mnie po prostu bomba 💣 Kolejna włosowa miłość ❤

P.S. Jeżeli osoba nie ma włosów niskoporowatych, a chciałaby wypróbować olejki Phitofilos,  to niech się nie martwi – w sklepie napieknewlosy.pl dostępne są ich trzy rodzaje, dla nisko-, średnio- i wysokoporowatych włosów 🙂