Hagi, naturalny scrub do dłoni i stóp „Wakacje na Bali”

Hagi, naturalny scrub do dłoni i stóp „Wakacje na Bali”

… Czyli jedyne wakacje na Bali na które mnie stać. Ok, żartuję, w końcu w serii jest również świeca sojowa XD Dobra, zatrzymuję już tę karuzelę. Teraz na poważnie – to nie scrub dla wszystkich, i zaraz napisze Wam dlaczego…

… Bo nie ma jednego kosmetyku, z którego wszyscy byliby zadowoleni 😀

Teraz już naprawdę przestaję, pełna powaga 🙂

Skład

Sodium Chloride, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cymbopogon Schoenanthus (Lemongrass) Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Caprylic/Capric Triglyceride (emolient tłusty), Cetearyl Olivate (naturalny emulgatory otrzymywany z oliwy z oliwek), Sorbitan Olivate (naturalny emulgatory otrzymywany z oliwy z oliwek), Olea Europea (and) Fruit Oil Glyceryl Oleate Copolymer, Parfum (składniki zapachowe), Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Salvia Lavandulifolia (Sage) Leaf Oil, Juniperus Virginiana (Cedarwood) Oil, Dehydroacetic Acid (konserwant dopuszczony dla kosmetyków naturalnych), Benzyl Alcohol (konserwant, składnik kompozycji zapachowej – imituje zapach jaśminu), Citral*, Eugenol*, Geraniol*, Citronellol*, Limonene*, Linalool*

(*) zawiera alergeny

Alergeny

W kosmetyku znajdziemy alergeny, które zgodnie z unijnym prawem muszą być podane w składzie na opakowaniu, w przeciwieństwie do innych substancji uczulających, których nie ma na liście 26 składników kompozycji zapachowych wywołujących najsilniejsze reakcje alergiczne. Czyli nie tylko te alergizują, ale w przypadku tych konkretnych prawo nie pozwala, by zostały ukryte w magicznej nazwie „Parfum” 😉

Co warte podkreślenia, producent sam oznaczył te silne alergeny gwiazdką i podpisał, że to alergeny – ta dobra praktyka jest naprawdę dobra 🙂

Alergenami zawartymi w składzie są następujące kompozycje zapachowe: cytral, eugenol, geraniol, citronellol, limonen i linalol.

Hagi, naturalny scrub do dłoni i stóp „Wakacje na Bali”

Substancje aktywne

Bazą scrubu „Wakacji na Bali” jest sól bośniacka (żarty regiooonalneee) bocheńska i masło karate (suche to strasznie, ale mnie śmieszy 😉 ) karite. Sól bocheńska i masło karite 😉

W składzie znajdziemy trzy oleje – słonecznikowy (Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil), konopny (Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil) i ryżowy (Oryza Sativa (Rice) Bran Oil).

Ciekawym składnikiem tego wegańskiego produktu jest lanolina roślinna (Sorbitan Olivate, Olea Europea (and) Fruit Oil Glyceryl Oleate Copolymer).

Skład obfituje w olejki eteryczne: z trawy cytrynowej (Cymbopogon Schoenanthus (Lemongrass) Extract), ze skórki grejpfruta (Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil), olejek szałwiowy (Salvia Lavandulifolia (Sage) Leaf Oil) i cedrowy (Juniperus Virginiana (Cedarwood) Oil).

Opakowanie, gramatura, kto ma używać i jak? 😉

Plastikowe opakowanie mieści w sobie 330 gram produktu, który chroniony jest podwójnym zamknięciem – wieczkiem i no… tym drugim, zatykaczem takim 😉 Nie ma podanego terminu przydatności do użycia (PAO), podana jest natomiast data minimalnej trwałości („Najlepiej zużyć przed końcem”) 🙂

Scrub do dłoni i stóp przeznaczony jest dla osób o skórze suchej, która potrzebuje wygładzenia i regeneracji.

Przeciwwskazaniami w używaniu kosmetyku jest uczulenie na jakikolwiek ze składników (wszak nie tylko substancje zapachowe uczulają) i skaleczona lub podrażniona skóra (sól;) )

Producent sugeruje nałożenie scrubu na zwilżoną skórę i masowanie jej okrężnymi ruchami 😉

Hagi, naturalny scrub do dłoni i stóp „Wakacje na Bali”

„Wakacje na Bali” – jak używałam scrubu Hagi i jak go oceniam?

Peeling dłoni wykonywałam mniej więcej raz na miesiąc.

Stopy spotykały się ze scrubem minimum raz w tygodniu. Kosmetyk Hagi traktowałam jako zdzierak i jako sól do stóp, czyli po ich wymasowaniu moczyłam je jeszcze w roztworze wakacyjno-wodnym 🙂

Na wszelki wypadek, co by kosmetyku nie niszczyć, wydobywałam produkt z opakowania łyżką

Sama sól jest drobno zmielona, kosmetyk określiłabym jako średni zdzierak. Podczas zabiegów widoczna jest tłusta warstewka, która otula kończyny 😉

Czyli – póki co – peeling jak peeling 😉

Teraz przejdźmy do najmocniejszych stron produktu 🙂 Wygląd – scrub przypomina piasek, ni to suchy, ni to mokry, taki który schnie, po tym gdy dopiero co przepłynęła po nim fala 😉 Taki, wiecie złocisty piasek na Bali 😉 Plus, jak to określa producent – tropikalny zapach – który, przynajmniej jak dla mnie jest najprzyjemniejszy, nie tyle w opakowaniu, co podczas zabiegu 🙂 Wygląd scrubu, jego cytrusowy zapach, opakowanie i jego szata graficzna wydają się być dokładnie przemyślane, spójne i sprawiają, że jestem skłonna powiedzieć, że jest to ekskluzywny produkt 🙂 Idealnie nadaje się na prezent (o ile ktoś  nie jest uczulony na jego składniki 😉 )

Czyli takie fiu-bździu bez którego dacie radę się obejść!!! Do kuchni po sól, kawę, domowe se pilingi róbcie, a nie jakieś „Wakacje na Bali”!!!

Oczywiście to były takie szalone heheszki (suche w dodatku), ale prawda jest taka, że nie sięgnę ponownie po ten scrub. Porozpieszczałam się tym kosmetykiem, doceniam całokształt, ale – umówmy się, że sklepowy peeling do stóp i dłoni to nie jest artykuł pierwszej potrzeby dla osoby, która zawsze ma jakieś półprodukty pod ręką (i stopą 😉 ) i nie waha się ich używać 😉