Napis: Glinka czerwona

Glinka czerwona to jeden z moich kosmetyków-niezbędników. Od dwóch lat nie było tygodnia, żebym nie zrobiła z niej maseczki na twarz 😉 Tak, to będzie post pochwalny 😀 Chciałabym opowiedzieć Wam za jakie działanie dla cery pokochałam czerwoną glinkę 😀

Dla kogo glinka czerwona?

Najbardziej powinni ją docenić posiadacze cer mieszanych i tłustych, z problemami naczyniowymi oraz z trądzikiem różowatym. Glinka czerwona jest produktem absolutnie dla każdego, dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku. Jeżeli macie cerę suchą to radziłabym jedynie nie przesadzać z ilością wykonywanych maseczek na tydzień – glinka ze względu na swoje właściwości absorpcyjne mogłaby wysuszyć cerę. Ale co to znaczy “nie przesadzać z ilością”- tu niestety Wam nie pomogę, wszystko zależy od indywidualnych potrzeb Waszej skóry 😉 Ja w każdym razie nie polecam codziennych zabiegów 😉

Glinka czerwona marki Your Natural Side

Jak zrobić maseczkę na twarz z glinki czerwonej?

Glinkę można rozmieszać z wodą – mineralną-niegazowaną, letnią przegotowaną, z ujęć głębinowych, z hydrolatami, z olejami. Słyszałam też (a dokładniej czytałam na ulotce glinki czerwonej od AFP Business International), że do rozrobienia glinki można użyć naparu z ziół oraz soków z owoców i warzyw – tych metod jeszcze nie próbowałam 🙂

Producenci podają na opakowaniach proporcję mieszaniny glinki z wodą, ja jednak nigdy nie korzystałam z tych nakazanych stosunków 😉 Wszystko robię „na oko” 😀 Ma nie spłynąć z twarzy 😉 Masa ma być gładka, „o konsystencji gęstej śmietany”, lub „gęstego błota” 😀

Do rozmieszania glinki nie powinno się używać metalowych narzędzi, należy również pilnować, aby maseczka nie wyschła na twarzy. Tu nieoceniony dla mnie hydrolat (używam wody różanej Make Me Bio), którym spryskuję mieszaninę, aby nie obeschnęła, lub mój ulubiony sposób na czerwone mazidło – glinka czerwona + olej (u mnie najczęściej kokos, lniany, oliwą z oliwek też nie pogardzę 😉 ), przy którym nie muszę myśleć o nawilżaniu maski.

Przyjęło się, że maseczkę z glinki trzymamy na twarzy około 15 minut 🙂

Glinka czerwona marki Nacomi

Glinka czerwona – efekty stosowania w formie maseczki na twarz

Zacznijmy od efektów widocznych już po pierwszym użyciu maseczki 🙂 Jako osoba z cerą mieszaną i naczynkową najbardziej doceniam to, że glinka redukuje zaczerwieniena, rumień. Oczyszcza, ściąga pory. Skóra po maseczce jest nawilżona, napięta, “aksamitna”. Poprawia koloryt cery. ujednolica. Z tych niewidocznych gołym okiem – to kosmetyk, jak to zwykłam mawiać, z serii „I want to believe” – ma przeciwdziałać starzeniu się skóry. Dostarcza skórze substancji mineralnych – m.in. żelaza, potasu, wapnia, sodu, wzmacnia ją. Oczyszcza skórę z toksyn. I co dla mnie niezwykle istotne – obkurcza i uszczelnia naczynka krwionośne.

Do czego jeszcze używam glinki czerwonej?

➨ Peeling kawowy do ciała – glinkę dodaję do domowej roboty peelingu kawowego, a tak sobie dosypuję, jak to ja – “na oko” 🙂

➨ Peeling skóry głowy – Stosunkowo łagodny peeling wykonuję raz w miesiącu. Glinkę czerwoną mieszam z wodą lub z naturalnym i delikatnym szamponem (wersja łatwiejsza w obsłudze), no i zdzieram, masuję skórę głowy 🙂

Glinki czerwonej można używać w domowych zabiegach kosmetycznych także do: masek na ciało, mycia włosów, do kąpieli, w peelingach do twarzy.

Glinka czerwona marki AFP Business International

Jakie marki glinek przetestowałam do tej pory?

Do tej pory używałam glinek trzech marek, widocznych na dołączonych do wpisu zdjęciach, to jest: Your Natural Side, Nacomi oraz AFP Business International. Glinki YNS oraz Nacomi są zamknięte w plastikowych zakręcanych pojemniczkach, które mieszczą po 100 gram glinki, zabezpieczone są „sreberkami”. Ich średnia cena to około 15 złotych. Kartonowe opakowanie glinki AFP Business International mieści 20 gram glinki w 2 woreczkach strunowych, cena wynosił około 5 złotych. Działanie glinek było oczywiście tak samo bardzo dobre, jednak glina AFP BI delikatnie wyprzedzała swoje czerwone siostry – miała minimalnie, ale jednak, silniejsze działanie 🙂

◆◆◆

Glinka czerwona, jak już wspominałam, to jeden z moich kosmetycznych niezbędników, wprost idealny dla cery naczynkowej – maseczka do twarzy – klasyk wszech czasów 😀  Do tego to produkt o wszechstronnym zastosowaniu, a takie lubimy najbardziej 😉 Glinka czerwona zostaje już ze mną na zawsze 😉

A jak jest z Wami – też jesteście zachwyceni działaniem glinek? 🙂

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Reznor
kontakt@reznorblog.pl
Nie umiem ustawić obrazka autora, co niebywale mnie frustruje... A tak poza tym kocham naturalne kosmetyki, zarówno te zakupione w sklepie, jak i te robione przeze mnie własnoręcznie :) Czasem miewam mroczne myśli, a moją działalność internetową napędza picie yerba mate ;)