Fitokosmetik - trzy glinki - błękitna azowska, różowa himalajska oraz czarna z Morza Martwego

Dla mojej cery (mieszanej, naczynkowej) najlepsza maseczka to taka z glinki czerwonej. Stosowałam ją nieprzerwanie przez 2 lata 😀 W kwietniu postanowiłam jednak zaryzykować i wypróbować trzy rosyjskie glinki od Fitokosmetik 🙂 Na bank marzycie o tym, aby poznać moją opinię na ich temat, tak więc bardzo proszę – do postu! 😉

Wszystkie maseczki z glinek przygotowuje się tak samo (no niemożliwe!) – proszek rozrabia się w wodzie, aż do “uzyskania konsystencji gęstej śmietany”. Producent zaleca nałożenie maski na twarz na 10-15 minut i stosowanie od 2-3 razy w tygodniu.

W kartonowym opakowaniu znajdziemy proszek o wadze 100 gramów rozdzielony do dwóch plastikowych woreczków. Taka gramatura wystarczała mi na 4-6 maseczek.

Fitokosmetik, Himalajska różowa glinka

Fitokosmetik, Himalajska różowa glinka

Doskonała regeneracja i odżywienie dla skóry. Maska oczyszcza skórę, rewitalizuje ją, uelastycznia i napina. Przeciwdziała starzeniu się skóry, poprawia koloryt cery i wygładza zmarszczki. Maska ma też właściwości antycellulitowe, dlatego można używać jej jako okłady na ciało lub dodatek do peelingu

Skład: Kaolin (Rose Clay), Golden Root Extract, Parfum

Glinka różowa powstaje ze zmieszania glinki białej i czerwonej, wieść gminna niesie, że w proporcji 2:1. W dodatku do różowej himalajki dorzucili ekstrakt z korzenia różeńca górskiego (“laski Aarona” ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Konar (nie chce zapłonąć) ten w kosmetyce ma właściwości antyoksydacyjne, zapobiega reakcji alergicznej, nadaje się idealnie dla cery wrażliwej. Odnośnie do właściwości antycellulitowych – działa! nie mam cellulitu na twarzy 😉 Tylko ten parfum – zepsuli mi zabawę. Po co? Dlaczego w glince? Nie podoba mnie się 🙁 Maseczka w każdym razie pachnie cukierkami 🙂 To ja już wolę rybi zapach

Fitokosmetik, Błękitna azowska glinka

Fitokosmetik, Błękitna azowska glinka

Maska z niebieska azowską glinką to produkt, który głęboko wnika w skórę i tonizuje ją. Glinka oprócz głębokiego oczyszczania, regeneruje, odżywia i pielęgnuje skórę. Wspiera naturalne bariery ochronne skóry, poprawia koloryt cery i odmładza

Skład: Kaolin (Blue Clay)

Ta moja pachnie morsko 😀 Znaczy rybą zajeżdza, czy inną algą 😀 Ale nie martwcie się, w porównaniu do spiruliny to delikatny zapach 🙂 Podobno najlepiej sprawdza się dla cery normalnej. Moja fitokosmetikowa ulubienica. Oczyszcza, matuje, no po prostu glinkuje 🙂 Sprawdza się dla mojej mieszanej i naczynkowej skóry 🙂

Fitokosmetik, Czarna glinka z Morza Martwego

Fitokosmetik, Błękitna azowska glinka

Maska do twarzy z czarną glinką i srebrem to idealny produkt dla wszystkich, którzy cenią sobie skuteczne działanie oczyszczające. Glinka głęboko wnika w skórę, przywraca równowagę, wspomaga walkę z trądzikiem i innymi niedoskonałościami, Maseczka wspiera naturalne bariery ochrony skóry, a także redukuje cellulit

Wiecie co? Działa – nie mam cellulitu na twarzy! Po tej maseczce spodziewałam się hiper oczyszczenia, czytałam opinię, że to taki rypacz, szczególnie polecany dla skóry tłustej, trądzikowej. No i jeszcze to srebro, +38 do ochrony przed wampirami. Tymczasem ta glinka zadziałała na mnie najsłabiej – wiem, wiem, ja też jestem w szoku… Używałam kiedyś błota z Morza Martwego i ten proszek ma zapach podobny do tamtego błotka, które się u mnie nie sprawdziło na twarzy – przypadeg, nie sondze.

Czy warto?…

Warto, warto 🙂 Fitokosmetik ma w ofercie wiele rodzajów glinek, które możemy zakupić za małe pieniądze (tzw pieniążki 😉 ), 100 gramów glinki, to ilość pozwalająca na wyrobienie sobie opinii o działaniu każdej z nich. Idealne produkty do testów 🙂

Trzy glinki, których używałam, nie pobiły mojej ulubionej – czerwonej, ale szczerze – nawet się tego nie spodziewałam – czerwona jest przeznaczona dla mojego typu cery i sprawdza się u mnie, bez cienia przesady, idealnie, więc trzy maski Fitokosmetik już na starcie były na straconej pozycji 😉

Najlepszą dla mnie jest niebieska glinka azowska. Himalajską przekreśliłam przez cukierkowy parfum. Czarna glinka to zdecydowanie nie moja bajka, najsłabiej działała z całej trójki.

Napis: Wpis bierze udział w akcji Mania Maseczkowania

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Reznor
kontakt@reznorblog.pl
Nie umiem ustawić obrazka autora, co niebywale mnie frustruje... A tak poza tym kocham naturalne kosmetyki, zarówno te zakupione w sklepie, jak i te robione przeze mnie własnoręcznie :) Czasem miewam mroczne myśli, a moją działalność internetową napędza picie yerba mate ;)