Sytuacja wyglądała następująco – w pewnej metalowej knajpie do baru podchodzą dwie laski (widać, że znalazły się tam całkowicie przypadkiem), i mówią do barmana: „Chcemy zamówić dwa drinki, ale takie, których nie da rady zrobić w domu”. Na co barman odpowiada – „Dziewczyny, ale wy wszystkie drinki możecie zrobić same w domu”. I tu wystąpiły szok i niedowierzanie ze strony klientek…

Z tymi drinkami to podobnie jak z kosmetykami – wszystkie możemy sobie zrobić w domu (no, może prawieee, ale w tym wypadku ważny jest przekaz, a nie dosłowność 😉 ).

Ja jestem osobą od kanapek i sałatek (sformułowania zerżnięte od Arsenic, ale nie martwcie się – oddam 😉 ), a czasem wręcz pokazuję tylko i wyłącznie, jak obieram jabłko ;), czyli w robieniu domowych kosmetyków jestem na poziomie początkującym – proste samoróbki w 100% zaspokajają moje potrzeby 🙂


Kosmetyki DIY, które robię (lub tuninguję – czyli trzymając się porównań jedzeniowych – dosalam danie 😉 ):


✪ Kosmetyki do włosów – mam odporną skórę głowy, więc eksperymentów się nie boję 😉 Dobra, tak naprawdę nie robię nic, co mogłoby się skończyć dramatem, a to hennowe błotko czy inne zioła, a to zabawy z mąką i glinkami;


✪ Kosmetyki do ciała – tu także mogę eksperymentować z wieloma składnikami;


✪ W przypadku niektórych kosmetyków robienie ich w domu to zwykłe cebulactwo kwestia oszczędności (peelingi do ciała);


✪ Staram się też zmniejszać produkcje plastiku…


✪ …oraz w sposób racjonalny i praktyczny podchodzić do wydatków na kosmetyki, jak i do oczekiwań wobec kosmetyków – kosmetyki DIY to miks użyteczności, małych kosztów i dużych efektów 😉


➨ Nie eksperymentuję z twarzą – mam cerę naczynkową i używam tylko olei oraz glinek (aktualnie glinki białej).


➨ Zazwyczaj robię porcję na raz – moje samoróbki wykorzystuję od razu.

Ok, to teraz pokażę Wam swoje towary 😉

Olejki eteryczne

  • Optima Plus, naturalny olejek eteryczny cytrynowy
  • Etja, naturalny olejek cedrowy
  • Etja, naturalny olejek pomarańczowy
  • Nanga, olejek z drzewa herbacianego

Wcześniej obawiałam się działania olejków eterycznych i unikałam ich w pielęgnacji cery, używałam jedynie w aromaterapii. Przekonałam się do nich, gdy zaczęłam dodawać olejki do prania z orzechami piorącymi. Dalsze eksperymenty – już ze skórą – przyniosły miłość 😉 Choć nadal raczej unikam ich w kosmetykach DIY do twarzy, tak z przezorności 😉

Olejków w kosmetykach używam jako dodatku do mycia włosów mąką żytnią, do peelingów do ciała oraz do robienia soli do stóp.

Moimi ulubionymi są olejki cytrusowe, a najbardziej lubię te z firmy Optima Plus 🙂

Proteiny

Jak widać po stanie opakowania – keratyny używam namiętnie 😉
  • SpaDomowe, hydrolizat keratyny
  • Zielony Klub, hydrolizat protein jedwabiu

Keratynę stosuję do mieszanki do mycia włosów z mąką żytnią, a wraz z hydrolizatem protein jedwabiu dodaję do masek/odżywek (i dzięki temu już nie kupuję dodatkowej “proteinowej” maski 😉 )

Humektanty

  • Zrób Sobie Krem, gliceryna roślinna
  • SpaDomowe, kwas hialuronowy
  • Siemię lniane (glucior 😉 )

Glicerynę stosuję jako podkład pod olej na włosy – w ten sposób je nawilżam i już nie robię dodatkowej „maski humektantowej”, czyli nie dodaje półproduktów nawilżających do masek/odżywek do włosów.

Żel hialuronowy aktualnie służy mi jako serum nawilżające skórę twarzy 🙂

W kuchni mam siemię lniane, z którego robię glutek do henny, kiedyś robiłam sobie z glutka „maseczki nawilżające” do włosów, ale teraz mi się nie chce 😉

Brakuje mi jakiegoś nawilżacza o większym litrażu pod olej na ciało – koniecznie muszę dokupić żel aleosowy 🙂

Emolienty

To tylko te „pokojowe” oleje 😉
  • Grupa MTS, masło shea nierafinowane
  • Nacomi, olej jojoba
  • Calaya, masło kakaowe
  • Bio Planete, ekologiczny olej kokosowy zimnotłoczony
  • Olandia, olej lniany zimnotłoczony

Olei używam do olejowania włosów, do twarzy, do peelingów, zamiast balsamów do ciała, kremów do rąk i stóp. Olej kokosowy wykorzystuje do tzw. płukania ust.

A masła kawowego, używam do smarowania skórek paznokci 😉

Antyoksydanty

  • Calaya, witamina E
  • ZielonyKlub, ekstrakt z rozmarynu

Zdecydowanie wystarczyłby mi jeden produkt tego typu, jak wykończę ekstrakt z rozmarynu to raczej do niego nie wrócę 🙂

Witaminy E używam do olejowych samoróbek do twarzy i włosów, a ekstraktu z rozmarynu do ciała 🙂

Inne półprodukty

Aaa, no i to, że coś nazywam półproduktem, wcale nie oznacza, że nie można stosować tego czegoś jako pełnowartościowego kosmetyku 😉
  • Mąka żytnia
  • Sól himalajska
  • Kawa
  • Mokosh, glinka biała
  • Triumf, orzechy piorące
  • Make Me Bio, woda różana
  • Zrób Sobie Krem, peeling z nasion truskawek
  • Calaya, węgiel aktywny

Nie miałam pomysłu na jakąś zgrabną nazwę, więc niech już będą te inne półprodukty 😉

Mąki żytniej używam do mycia włosów.

Soli himalajskiej do peelingów do ciała i jako soli do stóp. Kawa i pestki truskawki to również baza moich peelingów do ciała 😉

Glinką białą oczyszczam twarz oraz dodaję jej do mąki żytniej do mycia włosów.

Orzechy piorące do prania ubrań 😉 Ale, że kiedyś robiłam z nich wywar do mycia skóry głowy, to się tu załapały 🙂

Woda różana służyła mi jako tonik 🙂

Węgiel aktywny dodawałam do maseczek oczyszczających oraz od czasu do czasu do peelingów do ciała 😉

Zielska

  • Sattva Ayurveda, henna
  • Sattva Ayurveda, cassia
  • Phitofilos, amla
  • Flos, korzeń łopianu
  • Flos, korzeń mydlnicy
  • Liście pokrzywy
  • Kwiat hibiscusa
  • Płatki nagietka

Wszystkie roślinki służą mi do pielęgnacji włosów 🙂 Henna, cassia, amla, oczywiście do zmiany koloru, odwarów z łopianu i mydlnicy dodawałam do maki żytniej do mycia włosów, napar z pokrzywy, hibiscusa, nagietka również do mycia włosów 🙂

Z amli i nagietka robiłam maceraty, z tego pierwszego do włosów, a ten drugi będzie częścią składową przepisu od Gnome Household do olejku myjącego do twarzy 🙂

Jeżeli chodzi o zioła, które dodawałam do mąki do mycia włosów, to ze wszystkich (po ich wykończeniu) będę rezygnować, gdyż najbardziej lubię mieszankę mąki, glinki, keratyny i kilku kropel olejku eterycznego – robi się ją szybko i dla mnie takie oczyszczanie skóry głowy (i włosów 😉 ) jest wystarczająco skuteczne 🙂 Hibiscusa i pokrzywę zostawię do picia 😉

____________________

Tak wyglądają moje półproduktowe i ziołowe zbiory 🙂 A jak u Was – robicie swoje własne samoróbki kosmetyczne? 😉

Reznor
kontakt@reznorblog.pl
Nie umiem ustawić obrazka autora, co niebywale mnie frustruje... A tak poza tym kocham naturalne kosmetyki, zarówno te zakupione w sklepie, jak i te robione przeze mnie własnoręcznie :) Czasem miewam mroczne myśli, a moją działalność internetową napędza picie yerba mate ;)