Nacomi, czarne mydło

Nacomi, czarne mydło

„Znalazłam swój idealny peeling enzymatyczny! Zakup czarnego mydła od Nacomi był strzałem w 10! Nie zamierzam się z nim rozstawać, nawet z ciekawości nie mam ochoty używać innych peelingów do twarzy!”

Tak rok temu pisałam na starym blogu (na Bloggerze) o czarnym mydle Nacomi. Jednak pewne okoliczności sprawiły, że wykasowałam tamten wpis (spokojnie – tekst zachowałam dla siebie, aby na nowo się z nim skonfrontować, co zaraz mam zamiar uczynić!) Co się stało? Czy nadal używam kosmetyku Nacomi? Czy nadal go polecam? Gdzie śpią gołębie?

Słowa producenta

Czarne mydło produkowane jest w Maroku z rozgniecionych oliwek i wody. Działa jak peeling enzymatyczny. Złuszcza i oczyszcza skórę. Idealnie przygotowuje twarz i ciało do dalszej pielęgnacji. Polecane do stosowania przed innymi zabiegami kosmetycznymi.

Na opakowaniu kosmetyku widnieje informacja o tym, w jaki sposób należy używać czarnego mydła: rozetrzeć w suchych dłoniach trochę produktu, nanieść go na twarz cienką warstwą, po upływie 10 minut zmyć wodą.

Jakiego koloru jest czarne mydło?

Mydło, wbrew nazwie, nie ma czarnego koloru. Można je spotkać w odcieniach żółtego, zielonego, aż do brązowego. Ze względu na to, że jest to produkt naturalny mogą występować na nim białe przebarwienia.

Zapach i konsystencja

Czarne mydło ma specyficzny zapach i konsystencję. Wiecie co to jest towot? To taki smar do maszyn i według mnie czarne mydło wygląda i pachnie właśnie jak towot, czyli obiektywnie niezbyt zachęcająco (ja tam lubię 😉 ).

Jak używałam mydła czarnego Nacomi?

Kosmetyku używałam nieprzerwanie przez rok jako peeling enzymatyczny do twarzy, szyi i dekoltu. Mam cerę mieszaną (tłusta i normalna), naczynkową i byłam, bardziej niż bardzo zadowolona z tego produktu 😉 Pamiętam, że to był pierwszy peeling, który u mnie niwelował zaskórniki. Bardzo dobrze oczyszczał cerę. Miałam wrażenie, że wręcz uspokaja moją naczynkową cerę! Co więcej nigdy nie odczułam „ściągnięcia skóry twarzy”.

Zabieg złuszczania z czarnym mydłem Nacomi wykonywałam raz na dwa tygodnie (ja ogólnie rzadko używam peelingów), przez około 10-15 minut.

Czy czarne mydłu można na naczynku?

Co do zasady czarnego mydła nie powinny używać osoby, które mają cerę naczynkową!

Fakty i mity o peelingach” (blog PiggyPeg) – polecam ten wpis absolutnie każdemu, kto używa jakichkolwiek peelingów, dopiero z nimi zaczyna, lub chce usystematyzować wiedzę na temat złuszczania naskórka. Oprócz tego można się z niegodowiedzieć, co to w ogóle są peelingi, jak często je stosować, jak długo peelingować, które są słabsze, a które to złuszczający mocarze. Jest też akapit poświęcony czarnym mydłom, w którym zawarte jest wyjaśnienie, dlaczegóż to odradza się używać czarnego mydła dla cer wrażliwych, naczynkowych i suchych.

Ale odpowiadając w skrócie na pytanie – czy czarne mydłu można na naczynku – nie, gdyż ma zasadowe pH, czyli można powiedzieć, iż jest rypaczkiem dla skóry.

Czarne mydło Savon Noir – opinie, cena, recenzja i PORÓWNANIE” (blog wwwlosy.pl)  – w tym poście Agnieszka porównuje działanie czarnych mydeł dwóch producentów – obiektu mojego wzmożonego zainteresowania – Nacomi oraz Alepia. Tam też pokazuje jakie pH ma kosmetyk Nacomi i zestawia je z pH innych produktów do włosów. Odpowiada również na pytanie, czy czarne mydło można na włosu 🙂

Polecam serdecznie oba wpisy, a ja wracam do swoich niezwykłych rozważań 😀

To używać tego czarnego mydła, gdy ma się cerę naczynkową, czy nie?

Moim zdaniem jest to kwestia indywidualna (ale wybrnęłam haha!). Wszystko zależy od rodzaju cery, jak często i w jaki sposób używa się tego kosmetyku, jak ogólnie wygląda rytuał pielęgnacyjny danej osoby.

Jeżeli chodzi o mnie, to nigdy czarne mydło nie podrażniło mojej skóry (w przeciwieństwie do kilku kosmetyków stricte przeznaczonych do cery naczynkowej), a wręcz byłam zachwycona jego działaniem 🙂

I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie kolejna wątpliwość:

Jaki skład ma czarne mydło Nacomi?

Skład nr 1

Aqua, Potassium Olivate

Taki skład miał kosmetyk, który używałam przez cały rok i który bardzo lubiłam. Jego pudełeczko miało lekko zaokrąglony skład. O mydle z takim składem pisze również Agnieszka N. Mało tego – Ona ma dowody – zdjęcie takiego składu (podlinkowany wyżej post)!

Skład nr 2

Aqua, Olea Europea, Potassium Hydroxyde

Taki skład ma opakowanie kosmetyku widoczne na moich zdjęciach, moje czarne mydło nr 2. Używałam go przez około 5 miesięcy, ale już raz na miesiąc. Później przestałam go używać (i przerzuciłam się na peeling enzymatyczny Sylveco), gdyż przestraszyłam się wodorotlenku potasu, dodanego do składu nr 2,.

Potassium Hydroxyde, czyli wodorotlenek potasu, to substancja regulująca pH, czyli najwidoczniej producent chciał załagodzić rypaczkowe cechy kosmetyku. Niestety:

<Warunki i ostrzeżenia jakie powinny być umieszczone na opakowaniach kosmetyków zawierających wodorotlenek potasu to:

  • w produktach do usuwania skórek wokół paznokci – „Zawiera alkalia”, „Unikać kontaktu z oczami”, „Może spowodować utratę wzroku”, „Chronić przed dziećmi”.
  • w preparatach do prostowania włosów przy stosowaniu ogólnym powinno być umieszczone ostrzeżenie – „Zawiera alkalia”,” Unikać kontaktu z oczami”, „Może spowodować utratę wzroku”, „Chronić przed dziećmi”; w użytku profesjonalnym – „Tylko do użytku profesjonalnego”, „Unikać kontaktu z oczami”, „Może spowodować utratę wzroku”,
  • w depilatorach (wodorotlenek potasu jest stosowany jako regulator pH) przy pH<12,7 – powinna być umieszczona informacja – „Chronić przed dziećmi”, „Unikać kontaktu z oczami” za: www.kosmopedia.org/encyklopedia/potassium_hydroxide,449/

Aczkolwiek czarne mydło Nacomi nadal nic złego mi z cerą nie robiło, byłam tak samo, jak wcześniej zadowolona z jego działania, ale przestraszyłam się tego składnika, no 😀 A wodorotlenek potasu to substancja „Wykorzystywana często do produkcji miękkich mydeł” ( nadal za: www.kosmopedia.org/encyklopedia/potassium_hydroxide,449/)

Ale, że już jestem ślepawa i mam wrażliwe oczy, to wolę dmuchać na zimne 😀

Ten skład analizowała Patrycja z bloga Kobiecym Okiem zerknijcie do jakich wniosków doszła w artykule „Czarne mydło Nacomi

Skład nr 3 

Aqua, Potassium olivate, Sodium Chloride, Glycerin, Potassium Hydroxide

O tej wersji składu przeczytałam na blogu Hellojza About Beauty – Agata posiada opakowanko właśnie z takimi składnikami. Zerknijcie koniecznie na jej artykuł: „Pod lupą. Nacomi polskie kosmetyki naturalne”. I tak na marginesie, to kolejna osoba z cerą naczynkową, która zachwala czarne mydło Nacomi.

Skład nr 4?

Nacomi zmieniło szatę graficzną pudełeczek kosmetycznych, czytałam też na blogu Hellojzy, że co poniektóre kosmetyki w nowych opakowankach, mają również zmienione składy. Czy jest tak w przypadku czarnego mydła – nie wiem, Ona też nie, bo (jak pisała Agata) na odświeżonym e-sklepie Nacomi, na dzień dzisiejszy, kosmetyki nie mają podanych składów (detal.nacomi.pl/32-czarne-mydlo).

Dlaczego przestałam używać czarnego mydła Nacomi?

Złożyły się na to dwie przyczyny. Pierwsza związana z Caveman Regimen – eksperymentem, który odbyłam na własnej osobie w styczniu, a w marcu dzieliłam się swoimi odczuciami, po jego zakończeniu. Okazało się, że moja skóra nie potrzebuje tak częstego i mocnego oczyszczenia. Przerzuciłam się więc na peeling enzymatyczny Sylveco, no i moje przypuszczenia okazały się prawidłowe, tenże zdecydowanie wystarcza do oczyszczania mojej skóry. A po drugie, jak wspominałam wyżej, boję się tego wodorotlenku 😉

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Ja kupiłam jakiś czas temu na iherb czarne mydło afrykańskie, które okazało się wcale nawet obok niego nie leżeć. Fajnie myje, ale wysusza i w zasadzie jest jak zwykłe mydło. Używam go rzadko… Myślałam o zakupie prawdziwego, ale w sumie lubię mieć jeden uniwersalny produkt do mycia, a do głębokiego oczyszczania używać peelingów lub masek.

  • też już nie używam czarnego mydła, ale zastanawiam się czy nie kupić opakowania mydła i rękawicy do mycia ciała raz na jakiś czas 😀

  • Ciekawe jak by sie sprawdzilo u mnie 😀

  • Szydełkowa pasja Kaśki

    Zaciekawiło mnie to mydło, muszę wypróbować :).