Korana, przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Korana, przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Jeszcze do niedawna miałam prawie, że pod nosem, sklep z kosmetykami ziołowymi, produktami ekologicznymi itp., wiecie, jak to w sklepie zielarskim 🙂 Pewnego razu otrzymałam tam próbkę kremu i…

… zużyłam ją 😀  A działanie specyfiku zachwyciło po pierwszym użyciu! Wróciłam do sklepuw poszukiwaniu kremu pod oczy i paczę Korana – tak, to ten przecudowny krem! Och, och, bierę! Ale to nie był ten krem, tamten był do twarzy, a tu krem pod oczy, nie była to również ta sama marka. Ale o tym dowiedziałam się dużo później… Łączył je tylko wosk pszczeli w składzie. A żeby tego było mało niedokładnie przeczytałam skład, lub też umknął mi jeden, istotny dla mnie składnik…

Tak czy inaczej, dziś opis moich doświadczeń ze stosowania przeciwzmarszczkowego kremu pod oczy na bazie naturalnego wosku pszczelego marki Korana 🙂

Skład

Aqua, Decyl Cocoate (emolient), Caprylic/Caproc Triglyceride (emolient), Polyglyceryl-3 Methyl-Glucose Distearate (emolient), Glycerin (humektant, alkohol), Butylene Glycol (humektant, alkohol), Silybum Marianum Fruit Extract (wyciąg z owoców ostropestu plamistego), Camellia Sinensis Leaf Extract (wyciąg z zielonej herbaty), Hydrolyzed Wheat Protein (hydrolizad protein pszenicy), Aesculus Hippocastanum Seed Extract (ekstrakt z kasztanowca zwyczajnego), Aluminium Oxide, Glyceryl Stearate (emulgator), Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract (ekstrakt z korzenia lukrecji), Propylene Glycol (humektant, alkohol), Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum (hydrolizad gumy z drzewa Tara, emulgator), Caesalpinia Spinosa Gum (guma z drzewa tara, emulgator), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron), Cyclomethicone, Stearyl Alcohol, Linoleic Acid (wielonasycony kwas tłuszczowy), Linolenic Acid (wielonasycony kwas tłuszczowy typu omega-3), Tocopherol (witamina E), Cera Alba (wosk pszczeli), Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben

Jak widać w powyższym składzie, krem posiada w sobie wiele dobroci: wyciąg z owoców ostropestu plamistego, wyciąg z zielonej herbaty, hydrolizowane proteiny pszenicy, ekstrakt z kasztanowca zwyczajnego, olej z pestek winogron, wielonasycone kwasy tłuszczowe…

oraz…

Składniki, które budzą kontrowersje

Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben –  jedne z najlepiej przebadanych konserwantów, które w kosmetykach mogą występować w ograniczonym stężeniu. Chyba nie ma osoby, która nie słyszała o ich potencjalnej szkodliwości.

Ja trochę się skrzywiłam, gdy w sklepie czytałam, że krem Korany zawiera parabeny, ale ostatecznie przygarnęłam go.

Niestety jeden składnik mi umknął…

Aluminium Oxide

Jeżeli wczytałabym się uważnej sprawdzając skład w sklepie, to przez ten tlenek aluminium, nie kupiłabym tego kremu. Ale nie zrobiłam tego dokładnie i kosmetyku używałam na luzaka, dopóki kilka tygodni temu nie prześledziłam dokładnie składników. A zauważcie, że do tego Aluminium Oxide jest w pierwszej połowie składu…

Ja, która kupuję tunę raz na miesiąc, bo aluminium w puszcze (chociaż sama rybusia mega zdrowa, moja ulubiona tak w ogóle)… Zawsze miałam kręćka na te wszystkie sole glinu, bo się kumulujo podobno w organizmie, aż takiego, że przez pewien czas w ogóle nie używałam antyperspirantów, a jako alternatywę, stosowałam olej kokosowy (NIE, nigdy więcej!) [Teraz kombinuję z naturalnymi dezodorantami, ale prawda taka, że pod względem działania nie dorównują antyperspirantom z aluminium]. A tu proszę, jak dopiętroliłam

Aluminium może do tego działać drażniąco na skórę jak i na oczy.

Ok, no to teraz przechodzimy do działania kremu, konsystencji, zapachu, opakowania, czyli zrobi się milej 😉

Jak długo używałam kremu pod oczy Korana?

Kupiłam go w czerwcu, zaczęłam używać w lipcu [a przed użyciem zrobiłam zdjęcia, stąd te motywy kwiatowe, zamiast słodkich grudniowych jelonków 😉 Tubka się nie odkształca, a że jeszcze ją mam, jest wiec opcja, że na IG będzie na zdjęciu razem z jakimś reniferem 😉 ], czyli starczył mi na prawie pięć miesięcy. Krem stosowałam na noc. W dzień, jak zwykle rządził u mnie lekki krem rokitnikowy.

Opakowanie i cena

30 mililitrowa tubeczka do stawiania na zakrętce, dzięki czemu krem jest zawsze gotowy do aplikacji – dla mnie, jak najbardziej na plus 😉 Cena opakowania wynosi około 17 złotych.

Konsystencja i zapach

Konsystencja idealna! Krem jest gęsty, ale delikatnie sunie po skórze, czyli w sam raz dla okolic skóry oka, której nie powinno się nadwyrężać intensywnym tarciem. Zapach słodki, kojarzy się z miodem, chyba propolisowy, ale pewności nie mam, jak zawsze zresztą w określaniu zapachu 🙂 Przyjemność używania – praktycznie 100% satysfakcji 😉

Działanie

Krem bardzo dobrze nawilżał skórę wokół oczu. Rzeczywiście wygładzał skórę (przeciwzmarszczkowy tak w ogóle, nie wiem, czy wspominałam? 😉 ). Mam widoczne naczynia krwionośne na powiekach, gdyż mam bardzo jasna cerę, gdy używałam kremu zapomniałam o tym problemie (ekstrakt z kasztanowca zwyczajnego ❤). Skóra podczas stosowania kosmetyku była sprężysta, wydawała się być odpowiednio uelastyczniona. Byłam bardzo zadowolona z działania tego kremu.

[Oczywiście, nie podrażniał ani oczu, ani skóry wokół nich]

Podsumowując…

Parabeny bym jeszcze jakoś zdzierżyła, choć zazwyczaj nie używam kosmetyków do pielęgnacji twarzy, które je zawierają. Boję się natomiast tlenku aluminium i już więcej nie kupię tego produktu. Nie zmienia to jednak faktu, że kremu Korany używało się nadzwyczaj przyjemnie i pozytywnie wpływał na moja skórę 🙂

  • Kurczę a mnie tak fascynują kosmetyki tej marki! Zawsze trzeba dokładnie czytać skład, też się kilka razy tak przejechałam 😁

  • Zuzanna Dudko

    Nie spotkałam się wcześniej z tą marką, ale jakoś nie jestem na razie nią zainteresowana. Mam swój krem który jest wręcz idealny i nie planuję zmian.

  • Sandra Kurzawa

    No zobacz jak to trzeba dobrze sklady czytac… szkoda ze ma tyle tego „zlego”

  • Skład fatalny, nie dziwię się że do niego nie wrócisz..

  • Justyna Zimny-Frużyńska

    Muszę sprawdzić swoje kosmetyki i ten składnik. Masz może artykuł na temat czego unikać w składzie?

  • Szkoda, że zawiera aluminium, ja też unikam aluminium w antyperspirantach na szczęście takich jest coraz więcej ;p

  • Składy w niektórych kosmetykach przerażają, szczególnie aluminium! Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Rzeczywiście szkoda, że ma aluminium

  • widziałam kosmetyki tej marki tylko ze dwa razy gdzieś w Polsce, raz w sklepie w Gdańsku (już nie istnieje) i pewnie na jakimś jarmarku-targach, może w Lublinie…

  • Ja – kosmetyczna ignorantka – w ogóle nie używam kremów pod oczy, ani nawet antyperspirantów 🙂 Jednak zawsze chętnie czytam Twoje posty. Z tego się uśmiałam 🙂

  • Mru

    Dobrze, że nie zrobił Ci krzywdy 🙂 Ja też wiecznie przeoczam coś w składzie 😀